Wojsko w brudnych tenisówkach

Twórcy komunizmu kierowali wzrok na wspólnotę ponadnarodową, stworzoną z proletariuszy wygnanych z własnych wspólnot. Aktem wyzwolenia społeczeństwa przed zestarzałymi przesądami było zapoczątkowanie procesu wyzwolenia ludzi spod ucisku obyczajów i wierzeń. Również dzisiaj proletariat chce być z jednej strony uciskanym i wydziedziczonym z wszystkiego zbiorem pokrzywdzonych ludzkich istnień, a z drugiej klasą nadludzi wolnych od przestarzałych zabobonów, idei, sentymentów i krępujących więzi, żyjących wyłącznie teraźniejszością. Doskonałym “wojskiem” ideologii LBGT w brudnych tenisówkach. 

 

https://www.facebook.com/stopbzdurom

 

Marks twierdził, że uratować ludzkość może tylko rewolucja. Teza Manifestu komunistycznego[1]: „Robotnicy nie mają ojczyzny” nadal kiełkuje w wielu głowach. Udowodnili to ostatnio młodzi ludzie z Warszawy, ogłaszając, że są kolektywem. Ten ich kolektyw –  chociaż jest to abstrakcją –  może istnieć odcinając się od przeszłości. Nic dziwnego, że nie w smak im pojęcie jednolitego Narodu, którego istnienie bez jego przeszłości jest czystym absurdem. Dlatego proletariat nie musi mieć ani ojca, ani matki. Zgadywać można, że wiele z tych dzieciaków też ich nie ma –  a przynajmniej nie takich jak powinni.

Sedno sprawy jest dość proste. Większość ludzi nie potrzebuje poświęcać swojego czasu na jego potwierdzanie, a tym bardziej negacje. Każde społeczeństwo, które istnieje od co najmniej kilku stuleci, ma ugruntowane i uświęcone tradycje, przekazywanie uroczyście z pokolenia na pokolenie. I niezależnie od tego, jakie te tradycje są, utrzymywanie ich wbrew różnorakim nowatorom jest zadaniem „konserwatystów” danego społeczeństwa. Konserwatyści w tym ujęciu nie muszą być wcale silnie zradykalizowaną grupą, jest to po prostu większość społeczeństwa, zamieszkującego określony teren, pragnąca utrzymać i współdzielić te same utrwalone czasem tradycje i obyczaje.

 

https://www.facebook.com/koalicjaantyfaszystowska/

 

Ten punkt widzenia nie wydaje się logiczny dla niektórych młodych osób, identyfikujących się lub sympatyzujących ze środowiskiem LGBT. Mniejsza tu o to, kim dokładnie są te dzieciaki, ponieważ w gruncie rzeczy łączy je taka sama postawa. Nie interesują się niczym, a zwłaszcza przeszłością. Chcą kierować się własnym osądem, aczkolwiek czerpią go głównie z nowych mediów i gotowego wzorca płynącego z Zachodu. Sami pragną ustalać zasady i wskazywać prawdziwe  – według ich osądu –  wady systemu, niezależnie od reakcji reszty społeczeństwa. Pragnąc myśleć samodzielnie, zanegowali cały dotychczasowy dorobek myśli ludzkiej, tworząc nowe konstrukty, w których sami zaczęli się gubić. I wzorem Marksa uważają, że aby dotrzymać kroku współczesności, oni i wszyscy inni powinni wyzbyć się wierności jakiejkolwiek tradycji.
Oczywiście, przytoczona wyżej charakterystyka w przypadku niektórych zwolenników – z wykluczeniem aktywistów  – może być przerysowana. Jak zwykle w podobnych przypadkach, każde środowiska nie jest jednolitym zbiorem i składa się z osób mniej i bardziej zaangażowanych.

 

Postawa tych młodych ludzi, nie jest tylko powierzchowną reakcją na przeważający wśród Polaków konserwatyzm, lecz głęboką rebelią przeciwko całej tradycyjnej narracji na temat człowieka. Strach tylko używać słowa “rebelia” obawiając się użycia go w już i tak efekciarskim kolektywie. Na jego niezaprzeczalne gwiazdy mocno wybiła się dwójka dzieciaków(?), które świetnie odnalazły się w świecie social mediów, a do tego odkryły, jak rozwalając czyjąś własność od czasu do czasu, zapewnić sobie stałe finansowanie na poziomie kilkuset tysięcy złotych[2]. Na co zbierają czołowi influancerzy LGBT? Wpłacając 50,00 złmożesz w nagrodę położyć się spać, że nakarmiłaś/eś parę queerowych buziaków“[3]. Praca marzeń? Wielu powie, że tak! W normalnym świecie nie zarabia się setek tysięcy złotych za niszczenie czyjegoś mienia np. w postaci ciężarówki, ale w ich bajce podobna ciężarówka, może być nawet w związku erotycznym z jednym z nich[4].

 

https://www.facebook.com/132649968199364/ photos/a.132653781532316/132653751532319/

 

NEGACJA WSZYSTKIEGO

Społeczeństwo jest kształtowane nie tylko przez żywych ludzi, ale również przez wszystko, co pozostawiły po sobie minione pokolenia. Szacunek, jakim darzymy wzory zachowania posiadające długi rodowód, płynie w istocie nie z przywiązania do tego, co zakurzone i stare, ale z przekonania, że wzory istniejące tak długo są najbardziej wypróbowane i mądre. Nasze miejsca, nasze pomniki, nasze wspomnienia – to właśnie nasza tożsamość zbiorowa, której zewnętrzne znaki są punktem odniesienia dla wszystkich. Dlatego zatykanie na nich kija z tęczową flagą nie jest aktem szczególnej odwagi i mądrości. Nie dlatego, że Polak-gej nie jest członkiem całej społeczności, ale dlatego, że żadna z grup społecznych nie musi tego robić. Nie istnieją flagi dla grubych ani chudych, nie mamy flag dla osób samotnych. Nie dlatego, że takie grupy ludzi w Polsce nie istnieją, ale dlatego, że wszystkim od pokoleń wystarczyły dwa kolory: biały i czerwony. Indyferentyzm jest nieosiągalny, ponieważ pozostawiłby człowieka poza jakąkolwiek ludzką wspólnotą (i to się dzieje), która zawsze jest w mniejszym bądź większym stopniu wspólnotą tych samych tradycji i tej samej tożsamości.  Środowisko aktywistów LGBT tego nie rozumie, i dlatego zaognia się konflikt obu wizji świata, a ideologia LGBT zaczyna siłowo zmuszać konserwatystów do wprowadzania zmian językowych i prawnych.

 

KTO MA W POLSCE NAJGORZEJ?
CZY HOMOFOBIA ISTNIEJE?

Uprzedzając argumenty o krzywdzącej homofobii, skutkującej prześladowaniem osób LGBT, warto wpierw zapytać: czy homofobia naprawdę istnieje? Dla przykładu, co ma czuć dużo liczniejsza grupa osób niepełnosprawnych w Polsce? Według różnych danych w naszym kraju żyje od 4 do 7,7 mln osób z różnymi niepełnosprawnościami [5]. Osoby z niepełnosprawnościami to największa mniejszość na świecie, która ze względu na swój stan zdrowia jest codziennie dyskryminowana, a czasem odmawia się tym ludziom nawet prawa do urodzenia[6]. Realne problemy osób niepełnosprawnych z powodu choroby lub wypadku to: uprzedzenia innych osób, pozorna integracja, bariery techniczne i architektoniczne, niedostosowany transport publiczny, ograniczony dostęp do edukacji, ograniczenia na rynku pracy, brak leków lub brak ich refundacji etc.  Jak można porównywać problemy ludzi niepełnosprawnych z problemami osób LGBT? No właśnie, NIE MOŻNA. Niepełnosprawni nie domagają się wprowadzenia fundamentalnych zmian w edukacji i życiu społecznym, chcą tylko budowy podjazdu dla wózków lub windy, albo zwiększenia uprzywilejowanych miejsc parkingowych, czy dostępu do specjalistów i leków. Dzieci niepełnosprawne oraz ich rodzice i niepełnosprawni dorośli, zmagają się z prawdziwymi problemami życia; codziennie walcząc o każdy oddech, o jeden samodzielny krok, o dzień bez bólu, o pieniądze na życie i lekarstwa, w wielu przypadkach ścigając się ze śmiercią. Mimo ogromu nieszczęść i przeciwności, których doświadczają, niepełnosprawni nie dopuszczają się aktów przemocy i wandalizmu wobec osób zdrowych. Ich życie nie jest tematem numer jeden w globalnych mediach, a artyści na największych festiwalach w Polsce, nie przypominają opinii publicznej, że ponad 7 mln osób w naszym kraju walczy o byt. Wspierają za to chętnie urojenia[7].

Mówiąc wprost, różne złe rzeczy i problemy, przydarzają się wszystkim ludziom – bez względu na ich wiek, płeć, wyznanie lub wygląd -, ale tylko jedna grupa społeczna uczyniła z roli ofiary sposób na życie. Ta grupa to aktywiści LGBT.

 

 

WAMPIRYZM SPOŁECZNY

Gdyby środowisko LGBT postulowało tylko o prawo do miłości – jak zwykle przedstawiają to światu – nie byłoby takiego napięcia pomiędzy nimi, a resztą społeczeństwa. Niestety ideologia LGBT wymaga od swoich wyznawców, zniszczenia wszystkiego, co zostało zabezpieczone przez lata wypracowanego współżycia społecznego i przeobrażenia tego w środowisko przyjazne wyłącznie sobie. To nie jest zmiana wzorca społecznego, to jest zagłada jednego gatunku na rzecz innego – co więcej “gatunku”, który sam nie może się rozmnażać i chce żerować na ludziach, którzy mogą. W tej wojnie, bitwy rozgrywają się na całym świecie i to w czasie rzeczywistym, a ich stawką są dzieci.  Nie chodzi tylko o adopcję dzieci przez pary homoseksualne. W obszarze edukacji jednym ze sztandarowych postulatów ideologii LGBT, jest wprowadzenie do szkół i przedszkoli tak zwanej edukacji równościowej i seksualnej[8,9,10,11]Dlatego niszczy się tradycyjny podział na role społeczne i rodzinne. W świecie bez silnej rodziny dużo łatwiej krzywdzić[12] dzieci. Ta smutna prawda, dotyczy też na pewno części dzieciaków z kolektywu.

 

 

TWOJA PRAWDA NIE JEST MOJĄ PRAWDĄ

Konflikt pokoleń to nic nowego. Starsze pokolenie chce, żeby młodsze postępowało według nich słusznie, a młode wierzy, że tak właśnie postępuje, zachowując się inaczej. Dobre relacje nie są budowane na całkowitym naśladownictwie dziecko-dorosły, ale nie są budowane wcale, jeśli dwa pokolenia nie łączą te same fundamentalne wartości. To naturalne, a nawet zdrowe, że młodzi ludzie z każdego pokolenia, zaczynają kształtować swoją własną osobowość. Bunt młodego pokolenia też jest zdrowym i naturalnym etapem dorastania. Jednak to, co dzieje się w dzisiejszym świecie, dalekie jest od zwykłej różnicy pokoleń, to poważna zmiana kulturowa.

Dlaczego tak się dzieje? Młodzi ludzie nie odnajdując źródeł prawd moralnych w domu, czerpią je z innych, znalezionych poza nim – nie zawsze tych właściwych. Prowadzi to do pogłębienia różnic w postrzeganiu tolerancji, wolności jednostki, wartości moralnych, związków i emocji. Ile pokoleń wychowano już na takiej “nowoczesnej” narracji kultury masowej? Prawdopodobnie większość młodzieży szkolnej[13], studentów[14], a nawet kadry pedagogicznej[15,16]. Jest więc zrozumiałe, że myślenie o młodych ludziach uwikłanych w aktywizm na rzecz LGBT, jako spontanicznym i marginalnym akcie kreacji, jest niewłaściwe. Te dzieciaki stworzył konkretny przekaz, który ukształtował ich sposób myślenia, a co gorsze uniemożliwił z nimi wzajemne porozumienie i zrozumienie – zmieniając na naszych oczach znaczenie słów i definicji.

 

DZIECIAKI KOLEKTYWU

Każde dziecko oczekuje od dorosłych zrozumienia, ale dzieciakom z kolektywu sama empatia już nie wystarcza, są  one zbyt zideologizowane. Nieprzypadkowo najwięcej o prawach LGBT mówią młodzi ludzie, bo to grupa najdłużej i najsilniej manipulowana. Widać to na podstawie obserwacji tzw. grup poparcia. Coraz więcej młodzieży heteroseksualnej domaga się akceptacji “ich” zasad moralnych – uczynienia z wyjątku homoseksualnego reguły. Ideologia LGBT sączona przez media, największe światowe koncerny i pop kulturę przekazała im zupełnie inny wzorzec kulturowy. Żyje to wszystko w nich, mniej lub bardziej utajone, aby jak pokazują ostatnie wydarzenia, w niektórych przypadkach ujawnić się dosyć niespodziewanie. W takim kluczowym momencie, jednostka poddana manipulacji,  jest już wystarczająco utwierdzona w tym, że narzucanie całemu społeczeństwu żądań w sposób niedopuszczający sprzeciwu, jest zachowaniem normalnym, a każdy kto nie potrafi tego rozumieć uchodzi za śmiertelnego wroga.

 

 

 

FAŁSZYWA TOLERANCJA

Jeśli ktoś postrzega siebie samego jako twórcę i źródło prawd moralnych, w jego odczuciu nikt inny nie ma prawa oceniać tego, w co ktoś wierzy czy co robi. Dla kogoś takiego akceptacja jego moralnych przekonań jest równoznaczna z akceptacją jego jako człowieka. I właśnie dlatego, osoby, które kiedykolwiek udzieliły poparcia lub uczestniczyły w akcjach środowisk LGBT, uważają swoje zachowanie za całkowicie uprawnione, bez względu na ich kryminalny charakter. Z perspektywy aktywistów LGBT, słuszne jest domaganie się akceptacji swojego postępowania, jako że inne zachowanie, byłoby wyrazem nietolerancji i dowodziło, że nie wszystkie prawdy moralne są sobie równe. Druga istotna trudność wiąże się z rozmiarami zjawiska jakim jest modyfikowanie języka przez ideologię LGBT. Wielu dorosłych i nastolatków dało oszukać się tej fałszywej tolerancji z bardzo prostego powodu. Istnieje wiele szlachetnych osób, które chcą dobrze traktować innych ludzi. To oczywiście wspaniałe podejście i powinniśmy tak robić, ale świat, w którym wszystkie prawdy są sobie równe nie służy ani jednostce, ani całemu społeczeństwu. Prawdziwe rozumienie tolerancji polega na szanowaniu innych ludzi mimo, że nie podziela się ich opinii oraz ich grzesznych/amoralnych/kryminalnych czynów. Taka tolerancja potrafi kochać bliźniego i jednocześnie nie uznawać jego wartości i prawd za równe swoim. Taka tolerancja potrafi upominać bliźniego, kiedy jego zachowanie jest niewłaściwe. Szkoda, że większość ludzi w przypadku LGBT o tym zapomina.

 

 


 

 

NIE, JEZUS NIE SZEDŁBY Z WAMI

Z wszystkich idiotycznych porównań, jakimi karmi się społeczeństwo, tym najbardziej wołającym o pomstę do nieba, jest porównanie anarchistycznego kolektywu do początków chrześcijaństwa i próba przejęcia religii przez ideologów LGBT. Faktycznie, tutaj wypada powiedzieć: STOP BZDUROM! Jeżeli komukolwiek wydaje się, że Jezus Chrystus napadałby na furgonetki Pro-Life powinien zmierzyć sobie temperaturę, bo najprawdopodobniej przeziębił się w czasie leżenia na warszawskim asfalcie lub przyjął za dużą ilość środków odurzających. Jezus był najbardziej nietolerancyjną osobą w historii świata, był jak żaden człowiek wcześniej, ani żaden później, najbardziej nietolerancyjną osobą wobec… grzechu. Był w tym tak uparty, że nawet pozwolił się za te grzechy zabić. Myśl o tym, że queerowe anarchistki dążące do budowy nowej Sodomy i Gomory, wycierają sobie “queerowe buziaki” Nowym Testamentem, jest chichotem historii. Historii, którą milcząca większość pozwala dzisiaj pisać na nowo zwykłym wariatom.

 

https://www.vogue.pl/a/margot-ze-stop-bzdurom-nie-mam-czasu-sie-bac

 

 

CHESTERTON

Jak uratować dzieciaki przed nimi samymi? Kto mógłby zainteresować chociaż część wciągniętych przez ideologię LGBT młodych ludzi  –  szczególnie tych od robienia tęczowych zadym na ulicy. Tym kimś powinien być Chesterton. Gilbert Keith Chesterton. Nikt lepiej nie zrozumie człowieka młodego i poszukującego jakiegoś sensu, w tym całym bałaganie, który zwykliśmy nazywać życiem, tak bardzo jak stary, poczciwy Chesterton. Ktoś, kto sam był jednostką niezrozumianą – nie pasującą, ani do formalnego nauczania, ani do własnej rodziny – dużo lepiej sprawdzi się w roli mentora, chociaż współcześnie przemawia do nas już tylko z kart swoich książek.
Chesterton, uważany dzisiaj przez niektórych za rozstrzygający dowód na istnienie Boga, a przez znakomitą większość za geniusza, na początku swojej drogi nie był żadnym z powyższych. Miał nawet dość burzliwą młodość, zwykle cechującą ludzi poszukujących. Niektórzy prawdopodobnie zdziwią się, że ta podpora cywilizacji łacińskiej może posiadać jakieś mniej chlubne karty w życiorysie. Nic w tym jednak dziwnego, młodość czasem prowadzi na manowce, a Chestertona zaprowadziła do grupy okultystycznej. Jak w każdej historii, tak i tutaj, najważniejsze jest zakończenie, a to było, jak można się domyślać dla Chestertona szczęśliwe. Jak sam wspominał:” Nie jestem dumny z mojej wiary w Szatana, a dokładnie, nie jestem dumny z mojej znajomości z Szatanem. Zawarłem tę znajomość z powodu własnej pomyłki i podążałem tym tropem czas jakiś, co w końcu mogło zaprowadzić do kultu szatańskiego albo licho wie, do czego jeszcze równie złego”.
Ludzie wiary wierzą, że wszystko czemuś służy, tak musiało być i w przypadku Chestertona, być może nie zaznając goryczy ni razu, nigdy nie napisałby Heretyków i Ortodoksji. A tak, mając zaledwie trzydzieści kilka lat stworzył dzieło, które uznawane jest za jedną z najważniejszych i najbardziej błyskotliwych książek XX w. Książkę, a może raczej prawdziwy Młot na Zło, które materializuje się dzisiaj w postaci marksizmu kulturowego, polecić należy wszystkim – zwłaszcza dzieciakom podążającym za tęczową rewolucją. Dość przeczytać chociaż jedną z jego książek. Sama Ortodoksja stanowi już błyskotliwy sprzeciw wobec ogromnej liczby współczesnych błędów, które w rezultacie skumulowały się w rodzaj wielkiego cywilizacyjnego obłąkania.


Czytam stare książki, bo wolę uczyć się od tych,
którzy zbudowali cywilizację, niż od tych,
którzy ją zrujnowali.

 

 

OBRONA

Jest prawdą banalną, że społeczeństwa uważane przez swoich członków za niezmienne, ulegają ciągłym zmianą i liczne obserwacje zdają się to potwierdzać. Problemem jest nie sama zmiana, wywołana przez środowiska LGBT, a chęć tego środowiska do zaczynania od nowa, do totalnego oczyszczania płótna, aby stworzyć nową, ale kolejną w dziejach ludzkości utopię.
Nie da się całkowicie oczyścić płótna, równie dobrze można połamać pędzle. I nie ma również powodu, żeby wierzyć, że jakakolwiek jednostka lub grupa jednostek jest mądrzejsza od całego społeczeństwa. Nie można dopuścić, aby mała grupka ludzi, powodowana swoją młodzieńczą lekkomyślnością i dając upust wewnętrznemu buntowi, dokonywała aktów hałaśliwych manifestacji, a co gorsza profanacji.  Pamiętajmy! Jednostka w danym momencie może być głupia, tłum ludzi może być głupi, ale gatunek ludzki jest mądry i ma czas na to, żeby w powolnych kołach czasu dokonać ważnych zmian. Jeżeli od zarania dziejów coś nie jest na tyle istotne, żeby wejść naturalnie w konstrukt społeczny to znaczy, że jest niepotrzebne.

 

1. „Manifest Partii Komunistycznej” został napisany przez Karola Maksa i Fryderyka Engelsa jako program Związku Komunistów i po raz pierwszy wydany drukiem w Londynie w lutym 1848 roku.
W licznych wydaniach (2 wydania niemieckie i 6 obcojęzycznych) roku 1848 nazwiska autorów nie były podane. Zostały one wymienione dopiero przy wydaniu angielskim roku 1850. Od niemieckiego wydania 1872 roku „Manifest Partii Komunistycznej” ukazywał się pod skróconym tytułem: „Manifest Komunistyczny”.
2. https://zrzutka.pl/ex3vfh
3. https://zrzutka.pl/ex3vfh
4.  https://www.wprost.pl/zycie/10091334/33-latka-chce-poslubic-swoj-zyrandol-to-moja-pierwsza-prawdziwa-milosc-skradla-mi-serce.html

6. https://www.lifenews.com/2019/03/23/iceland-kills-almost-100-of-babies-with-down-syndrome-in-abortion-denmark-98-france-77-and-u-s-67/
5. http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/866688
7. https://wpolityce.pl/polityka/512734-internauci-pytaja-grupe-zywiec-czy-popiera-srodowisko-lgbt
8. https://www.niedziela.pl/artykul/49203/W-Wielkiej-Brytanii-postepuje
9. https://polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2532580,Dzieci-nie-naleza-juz-do-rodzicow-Tak-Hiszpanie-wdrazaja-ideologie-LGBT
10. https://stop-seksualizacji.pl/index.php/news/gender/item/628-o-jakiej-nowoczesnej-i-europejskiej-edukacji-mowi-kandydat-rafal-trzaskowski
11. https://cai24.pl/polecane/11525/kleska-szwedzkiego-modelu-edukacji-seksualnej/
12. https://stronazycia.pl/wp-content/uploads/2017/11/Molestowanie-dzieci-a-homoseksualizm_Cameron-P.pdf
13. http://solidarni2010.pl/39182-nowe-metody-inwazji-wulgarnej-edukacji-seksualnej-na-szkoly.html?PHPSESSID=82ee62e3abfd97be52f57bc9fe639c60
14. https://www.tvp.info/46273051/profesor-mowila-o-definicji-rodziny-studenci-oskarzyli-ja-o-homofobie
15. https://nczas.com/2020/08/23/lodzki-kurator-oswiaty-obnazyl-prawdzie-oblicze-ruchu-lgbt-zostal-odwolany-przez-szefa-men/
16. https://www.tvp.info/45548182/pracownik-uczelni-zwolniony-po-odczycie-na-temat-homoseksualizmu

 

 

 

Podoba Ci się nasza działalność?
Przekaż darowiznę na konto ŚCK! Szczegóły w zakładce „WESPRZYJ NAS