#piekłokobiet

#piekłokobiet to bardzo silne hasło, bo kiedy mówimy o piekle, myślimy o czymś najgorszym co może nas spotkać. W zasadzie można powiedzieć, że to zabójcze hasło marketingowe #strajkukobiet. Tymczasem co piekłem może nazywać kolejne pokolenie kobiet, wychowane już po wojnie? Co kryje się za pięknymi sloganami, które uwodzą i angażują wiele kobiet do działania w obronie…kogo? siebie? Niekoniecznie.

Od kilku dni internet zalała błyskawiczna fala nienawiści, spowodowana pierwszym czytaniem obywatelskiego projektu ustawy #ZatrzymajAborcję w Sejmie. Eskalacja konfliktu między zwolennikami i przeciwnikami przypomina intensywnością bez mała działania wojenne. Na tej wojnie kulturowej tylko żołnierze nie są prawdziwi. Nie mają mundurów ani karabinów, mają za to szybkie łącza. Nie są wyszkoleni, ale wydaje się, że dla legalizacji aborcji zrobią wszystko. Strzelają słowami jak pociskami, mając tylko jeden cel: ranić i zabijać.
Tak właśnie wygląda prawdziwe #piekłokobiet. Nie różni się niczym od innych, stworzonych dla ludzi i przez ludzi, gdzie strażnikami i oprawcami wciąż o ironio! są współwięźniowie. Najgorszy wróg kobiet, rodziny i macierzyństwa ma teraz twarz innej kobiety. Kobiety z piorunem.

Jak stworzyć piekło? Nie trzeba do tego Boga, chociaż o Bogu tyle się mówi w tym temacie. My ludzie doskonale sami potrafimy je stworzyć drugiemu człowiekowi. Czasami potrzeba drutu kolczastego, krematorium i pasiaków, czasami wystarczy twarz kogoś znanego, komu ufamy, autorytetu, który sprowadzi na nas cierpienie. Ogień może podłożyć nawet niewinna ulotka, pełna  półprawd i wygodnej wyselekcjonowanej treści, włożona w ręce kogoś, kto na pewnym etapie życia nie widzi innych rozwiązań. Tak, to takie proste. Nie bez powodu na świecie jest tyle cierpienia.

Nasz świat to ruchome obrazki, minimum tekstu, maksymalna liczba lajków. To wyznacznik prawdy, kreator popularności, sędzia nad sędziami. Skoro gwiazdy tego świata – pokroju Martyny Wojciechowskiej – twierdzą, że z powodu #ZatrzymaćAborcję matki będą umierać na łóżkach porodowych, to znaczy, że będą umierać. Nie ważne, że to nieprawda. Kurtyna! Oklaski na stojąco! I nie ma miejsca na dyskusję, na refleksję, bo #piekłokobiet opiera się na puczu, natychmiastowej bezmyślnej rzezi niewiniątek. To trzeba już i teraz ukonstytuować! Dlaczego? W XXI wieku to przecież zabieg pierwszej potrzeby!

Szokujące zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia! Aborcja na liście kluczowych usług medycznych w dobie epidemii?[2]

Afryka woła o pomoc w walce z pandemią, a dostaje środki poronne i zestawy do wykonywania aborcji[3]

Żart? Nie, światowa współczesna rzeczywistość. Wspaniały humanitaryzm, który niestety nie objęły wszystkich ludzi. Kobieta w chcianej ciąży podczas pandemii zostaje sama, bo jak inaczej tłumaczyć tysiące internetowych wątków, w których zaniepokojone ciężarne, informują o braku możliwości umówienia wizyty z lekarzem,  braku możliwości zrobienia USG i innych badań? Gdzie opieka medyczna dla kobiet, które noszą w sobie życie i zamierzają je urodzić? W przeciwieństwie do ich proaborcyjnych koleżanek one zostały na lodzie. Nie ma nawet pewności, czy Ministerstwo Zdrowia wydałoby obecnie jakąkolwiek instrukcje w sprawie opieki nad ciężarnymi, gdyby nie interwencja fundacji Rodzić po Ludzku. Podobna sytuacja miała miejsce, kiedy do Rzecznika Praw Obywatelskich zaczęły napływać niepokojące sygnały o niemożliwości przebywania rodziców z małymi pacjentami na oddziałach szpitalnych. Tych kobiet i dzieci nikt nie zabezpieczył przed niejednolitymi i krzywdzącymi procedurami. Ich potrzeby nie były na tyle kluczowe, nie byli priorytetem  z powodu braku aborcyjnego kodu ICD-10 w karcie.

Odwołane USG, samotne porody. Trudny czas dla przyszłych matek [4]

Uwaga! TVN: Chore i przerażone dzieci zostały same w szpitalu. „Mogą przeżyć głęboką traumę”[5]

Dla wszystkich, którzy życia wyczekują i ochraniają go, odpowiednich przepisów i personelu medycznego  zabrakło. Nikt w tym przypadku nie przewidział równego traktowania. Tak właśnie wygląda świat prymatu śmierci nad życiem.

Dlaczego w tej sytuacji #strajkkobiet jako: oddolny, nieformalny, niezależny, bezpartyjny ruch społeczny wkurzonych kobiet – niezrzeszonych i należących do różnych organizacji kobiecych –  i wspierających ich rozumnych mężczyzn [😂], którzy wspólnie działają na rzecz praw kobiet [6] nie zajmuje się takimi tematami?  Mimo pięknych deklaracji wiodąca działalność #strajkukobiet skupia się tylko na aborcji. Co ciekawe, jedynym przełamaniem tego żałobnego tematu jest akcja Dzień#supermatki, skierowana do rodzin osób niepełnosprawnych. Poważnie? – ktoś zapyta. Tak, tylko nie wiadomo jak ten fakt skomentować; z jednej strony wezwanie do masowego zabijania chorych dzieci przed urodzeniem, a z drugiej próba obrony niepełnosprawnych. Dziewuchy nie widzą nawet sprzeczności w atakowaniu przez nie ministry Rafalskiej za użycie zwrotu “kapitał opiekuńczy” – fakt może niezbyt właściwy, ale porównując oba przypadki NIE NAWOŁUJE DO ZABIJANIA  TYCH LUDZI:

 

Teraz czas na Dzień SuperMatki. 26 maja spotykamy się pod Sejmem o godz. 14.00, żeby wyrazić wsparcie i solidarność dla matek opiekujących się dziećmi i dorosłymi osobami z niepełnosprawnościami, nazywanym pogardliwie przez ministrę Rafalską „kapitałem opiekuńczym”.

 

 

http://strajkkobiet.eu/dzien-supermatki/
http://strajkkobiet.eu/dzien-supermatki/

 

 

 

 


#1 O co w tym wszystkim chodzi? O kogo aborcjonistki walczą? Kto ponosi odpowiedzialność za morze nieuzasadnionego hejtu wylanego na projekt #ZatrzymajAborcję i tysiące osób, które w tym kraju są za życiem? Odpowiedzi należny szukać tam, gdzie zaczyna się kłamstwo, a #strajkkobiet w tej akcji pozwolił sobie na kilka.

https://www.facebook.com/photo?fbid=3379969152017373&set=a.1057780394236272

 

Wyczerpujący wpis na ten temat zamieściła na swoim Facebooku Magdalena Korzekwa Kaliszczuk[7]:

Liczba nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych przez media i celebrytów odnośnie projektu Zatrzymaj Aborcję zdumiewa. Widzę, że wiele osób zaczyna mieć wątpliwości co do treści projektu oraz co do obecnie obowiązującego prawa, więc kilka wyjaśnień. Projekt Zatrzymaj Aborcję przewiduje wykreślenie z obowiązującej ustawy WYŁĄCZNIE punktu mówiącego o tym, że aborcja może być dokonana wtedy, gdy przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo upośledzenie dziecka albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Projekt zawiera zaledwie kilka zdań. Oprócz uchylenia powyższego przepisu, wprowadza jedynie techniczne poprawki polegające na wykreśleniu z ustawy odwołań do usuwanego przepisu.

Projekt:
– nie dotyczy przypadków gwałtów
– nie dotyczy przypadków zagrożenia zdrowia lub życia kobiety
– nie wprowadza karalności kobiet za aborcję, a tym bardziej karania za poronienia
– nie zakazuje badań prenatalnych.

 

Tymczasem etatowi celebryci zamieszają szereg nieuczciwych i prowokacyjnych publikacji:

 

View this post on Instagram

Niestety po raz kolejny musimy walczyć o Nasze zdrowie, bezpieczeństwo i godność. Nie wiem czy wiecie ale Pani Godek che abym umarła pod czas porodu i zostawiała osierocone dziecko. Pani Godek che abyś ty zgwałcona nie miała wyboru i była zmuszona urodzić dziecko gwałciciela. Pani Godek chce abyśmy przez 9 miesięcy nosiły w sobie dziecko wiedząc, że ono umrze tuż po porodzie lub będzie nieodwracalnie upośledzone. TAK! to mogę być JA, TY, twoja CÓRKA, WNUCZKA, ŻONA czy MATKA. Ta ustawa dotyczy mnie, ciebie, każdej kobiety, każdego mężczyzny i każdej rodziny w Polsce! W środę Pani Godek będzie czytać obywatelski projekt o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych właśnie pod czas epidemii kiedy nie możemy wyjść na ulice i protestować. Jest to wyjątkowo okrutne, że w momencie kiedy potrzebujemy wsparcia, w momencie kiedy wielu z nas potraciło pracę i nasza przyszłości stoi pod znakiem zapytania próbuje nam się oderwać prawo do decydowania o naszym życiu. 🇺🇸 Unfortunately, once again we have to fight for our health, safety and dignity. I don't know if you know but Mrs.Godek wants me to die during delivery and leave an orphaned child. Mrs.Godek wants you not to have a choice after you’ve been raped and force you to give birth to the rapist’s child. Mrs.Godek wants us to carry a child for 9 months knowing that it will die moments after delivery or will be irreversibly handicapped . YES! this could be ME, YOU, your daughter, wife, granddaughter or mother. This bill applies to me, you, every woman, man and family in Poland! Mrs.Godek will be reading a civic proposal in regards to tightening the anti-abortion laws during an epidemic when we aren’t allowed to go out side and protest. It is extremely cruel that in a moment when we need support, when many of us have lost our close ones or our jobs and our future is unknown, they are trying to take away our dignity and our right to decide about our lives. #strajkkobiet #odrzućprojektgodek #strajkonline

A post shared by Anja Rubik (@anja_rubik) on

 

Podobne wpisy są jedynym źródłem informacji o projekcie #ZatrzymajAborcję dla wielu ludzi. Ta manipulacja dotyka wszystkich, jest powodem nienawiści i  prawdziwego #piekłakobiet, w którym jedna kobieta jest szczuta na drugą.

Siłą #strajkukobiet wcale nie są jego inicjatorki z feministycznego świecznika oraz wspierające go celebrytynie. Całą robotę jak zwykle odwala szara masa zwykłych Polek, które są wodą na młyn tego konfliktu. Wszystko dlatego, że nie zdajemy sobie sprawy jak potężnym narzędziem są media. To nie tylko przypadłość kobiet. Nikt nie chce uwierzyć w to, że można nim łatwo kierować. Wydaje się nam, że wykryjemy każdą próbę nieuczciwej perswazji w mediach, lecz tak naprawdę nie potrafimy tego zrobić. Pewni swoich racji i niezależności podejmowanych przez nas wyborów, stajemy się marionetkami w rękach opłaconych specjalistów. Ulegamy wpływom nie zdając sobie z tego sprawy. Podejmujemy działania, bo taka jest nasza wola, nie wiedząc, że nasza wola jest niewolnikiem naszych pragnień, a te ulegają emocjom, a to właśnie w nie – emocje – wycelowane są kłamliwe działa #strajkukobiet:

– MUSISZ urodzić dziecko z gwałtu
– MUSISZ urodzić w przypadku zagrożenia życia
– PÓJDZIESZ do więzienia za aborcję i za poronienie
– NIE ZROBISZ prenatalnych

Informacja powtarzana setki razy na dziesiątki sposobów wgryza się w nasz umysł. Niby każdy o tym wie…a jednak, nadal nabieramy się na to samo.

 

https://www.stevecutts.com/illustration.html

 

 

 

 


#2 Przede wszystkim nawet najlepiej zaplanowana akcja zamieni się w spektakularny niewypał bez odpowiedniego finansowania. Ludzie uwielbiają igrzyska, ale bez chleba nie będą one mogły się odbyć. Nie da się nie zapytać o fundusze #czarnychprotestów, a te prześwietlił jakiś czas temu Ordo Iuris [8].

 

https://dorzeczy.pl/kraj/43053/Ordo-Iuris-o-czarnych-protestach-Rzekoma-spontanicznosc-protestow-byla-sowicie-oplacana.html

 

Analiza Ordo Iuris [9] wskazała, że na zablokowanie inicjatywy obywatelskiej “Stop Aborcji”, feministki otrzymały około miliona złotych. Wystarczyło zbadanie tylko kliku źródeł z oficjalnie podanych danych, aby stwierdzić, że polskie organizacje feministyczne, są regularnie sponsorowane przez zagraniczne lobby aborcyjne. To nierówna i brudna wojna, kiedy zewnętrzne pieniądze wpływają na praworządność w naszym kraju –  i to jeden z ważnych powodów, dla których wielu Polaków nie ignoruje prób manipulowania opinią publiczną. Oszukiwanie kobiet przez kobiety jest świństwem samym w sobie, ale oszukiwanie ich podwójnie jest Mount Everestem podłości. A tak dzieje się, kiedy ktoś twierdzi, że prowadzi oddolny ruch społeczny na rzecz praw kobiet, a naprawdę zajmuje się wyłącznie lobbowaniem aborcji.

 

źródło: https://genial.guru/creacion-arte/12-profundas-ilustraciones-para-reflexionar-sobre-ti-mismo-y-sobre-tu-alrededor-1007160/

 

Lobby aborcyjne nie robi sobie wakacji, nie odpuszcza na Dzień Dziecka, ani w Boże Narodzenie. Jest wielkim biznesem, w którym od dawna nie chodzi już o zdrowie kobiet. Ich celem jest uczynić aborcję czymś normalnym [10]. Skala tego procederu przytłacza, ale i motywuje ludzi na całym świecie, również w Polsce. Mimo codziennych obowiązków, wiele Polek i Polaków znajduje czas na obronę FALI ŻYCIA. I chociaż świat pokazuje, że dużo łatwiejsze, bezpieczniejsze i bardziej opłacalne jest milczenie, to środowiska prolife zdają sobie sprawę z tego, że o prawdę ktoś musi zabiegać. Nie warto liczyć, że inni zrobią to za nich – nawet jeśli co kilka lat składają w katolickich mediach takie deklaracje:

 

To przez puste obietnice i kulejący oportunizm Polacy raz jeszcze musieli uczestniczyć w medialnych przepychankach. Nic porządkowi publicznemu nie przeszkadza tak bardzo, jak zamęt drobnych politycznych kapitulacji. Wielu Polaków nie zgadza się ze sobą w kwestii postulatów aborcjonistek, ale to tchórzliwi politycy sprawiają najwięcej kłopotu. Właściwie można napisać, że te kobiety przynajmniej w coś wierzą, nawet jeśli w świetle nauki nie jest to prawdą. Politycy zaś nie wierzą w nic, kalkulują tylko polityczne korzyści lub straty. Ta bylejakość dzieli, a nie łączy. Zabiera ludziom możliwość szczerej, transparentnej i poważnej debaty o potrzebach kobiet, i to ona zostawia je bez pomocy. Ludzie udają, że wszystko jest ok, że prace trwają i postępują, tymczasem nic konkretnego się nie dzieje, bo nikt nie potrafi (nie chce) dokonać czegoś wyrazistego. Gdyby nasi mężowie stanu byli ludźmi czynu, mogliby nas wszystkich zaskoczyć, ale oni wolą wygodnie przekazać projekt do dalszych prac, tym sposobem nie dając nic żadnej ze stron konfliktu. Zupełnie jak Piłat, którego historia na wieczność zapamięta jako tego, który zrobił to po raz pierwszy.

Krótko mówiąc, ludzka wiara w pozytywne zakończenie tej wojny musi uzbroić się w cierpliwość. Dzięki ‘górze’ krwistoczerwona błyskawica z plakatów nadal oślepia. Aborcyjna kiełbasa wyborcza ma dobry powód do tego, żeby dalej zalewać internet swoją czarną propagandą. Ta nutka paniki spowodowana widmem wznowienia prac, będzie elektryzować dalej młode dziewczyny i kobiety, gromadząc je przy ognisku nowego tęczowego modelu rodziny. Tak łatwo dzisiaj mieć poczucie bycia częścią czegoś pożytecznego, wystarcza do tego Instagram, Facebook, kubek wody, albo szminka na ręce i już człowiekowi wydaje się, że komuś pomaga.  To podatny grunt, zwłaszcza kiedy jest się młodym. Czarna Komisja Uzupełnień doskonale potrafi z tego korzystać rekrutując do swojej walki kolejne kobiety. I nie jest ważne, że większość z tych zwerbowanych żołnierek nigdy aborcji nie miało i mieć jej nie będzie. Ważne, że zgodziły się walczyć, jak każdy karny żołnierz: bez refleksji, bez zadawania zbędnych pytań. Jest sprawa do załatwienia, plakat do powieszenia w oknie. Selfie do zrobienia. Dziecko do zabicia. To prawdziwe oblicze #strajkukobiet. Myślisz inaczej? Zostaniesz zakrzyczany, znieważony i wyśmiany. Wystarczy wejść do sieci.

 

 

 


„Życzę Ci gwałtu”
„Życzę Ci, żeby Twoja córka była zgwałcona”
„Życzę Ci, żeby Twoje dziecko było chore”
„Życzę Ci, żeby Twój facet odszedł”
“Życzę Ci cierpienia”

#3 Życzę Ci piekła!

To słowa, które można najczęściej usłyszeć z ust kobiet noszących błyskawice na maskach. Trudno uwierzyć, że osoby wypowiadające coś takiego mają się za ludzi, którzy działają dla dobra kogoś innego, ale to prawda. Nie uwierzycie, ile razy życzono tych strasznych rzeczy ludziom, którzy mieli odwagę stanąć w obronie życia, zbyt małego żeby obronić się samo. Ci ludzie znoszą to ze spokojem, w  odróżnieniu od przeciwnego obozu, żądnego krwi nie tylko nienarodzonych, ale każdego, kto się z nimi nie zgadza. Uczciwa polemika, prawdziwa dyskusja stała się w naszych czasach wielką rzadkością. Kto jednak spróbuje, szybko przekona się, że nie stosuje się w niej niczego poza agresją i unikami. Dla oponentów niewygodnie drążących temat aborcji na internetowych stronach zainstalowano całodobową Cenzurę Wielkiej Siostry. W koszarach prawdopodobnie rozdają Opowieść Podręcznej. W sumie dobrze robią, nie wolno zapomnieć, że i tam oprawcą, donosicielem i katem był nie kto inny jak własne współsiotry. Człowiek wszystko usprawiedliwi wyższymi pobudkami – nawet morderstwo – wystarczy dać mu do tego dobry powód.

Szokujące statystyki dotyczące aborcji. To najczęstsza przyczyna śmierci na świecie![11]

Ponad milion dzieci poczętych zamordowano w tym roku w wyniku aborcji. Liczba ofiar wciąż rośnie[12]

 

https://www.filmweb.pl/serial/Opowie%C5%9B%C4%87+podr%C4%99cznej-2017-771634
https://www.filmweb.pl/serial/Opowie%C5%9B%C4%87+podr%C4%99cznej-2017-771634

 

Abby Jonson też wydawało się, że pomaga kobietom. Przez 8 lat pomagała im jako dyrektorka kliniki aborcyjnej Planned Parenthood w Teksasie. Pewnie z uśmiechem na ustach, trzymała te wszystkie kobiety za rękę, dodając im otuchy  i tłumacząc w jaki sposób pomoże naprawić ich życie. Nie planowała robić nic złego, a jednak niespodziewanie szybko, stała się ważną częścią biznesu opartego na zabijaniu. W placówce podczas ośmiu lat jej pracy dokonano 22 tysięcy aborcji. W samym Teksasie Planned Parenthood ma 44 kliniki aborcyjne [13]. Liczby są przerażające…

Pracowałam w Planned Parenthood nie z powodu cynizmu czy wyrachowania, ale dlatego, że naprawdę byłam przekonana, iż pomagam kobietom. Zresztą było to coś, co traktowałam jako rodzaj swojej misji. Myślałam tak, jak myśli wielu, że w niektórych sytuacjach po prostu nie ma innego wyjścia. Uznawałam, że aborcja jest złem, ale jednak czymś w rodzaju „mniejszego zła”, tzn. że można ją zastosować w jakiejś kryzysowej sytuacji. Kompletnie nie uświadamiałam sobie, że w ten sposób po prostu krzywdzę inne kobiety. Nie myślałam też o aborcji w kategoriach obiektywnego zła, podobnie zresztą jak wielu moich pracowników. Oni byli, i często są, przekonani, że pomagają kobietom[14].

Ten krótki cytat porusza kilka ważnych tematów. Mówi o dobrych intencjach, które wielu zwolenników aborcji na pewno ma. Ale nie bez przyczyny przyjęło się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Doświadczenie uczy bowiem, że dobre intencje nie są wystarczające do tego, by działanie przyniosło pozytywne skutki. Bywa niekiedy tak, że zamierzenia rozmijają się z efektami i dokładnie tak jest z aborcją.

Abby wspomina o krzywdzie kobiet. Oczywistej sprowadzającej śmierć na dzieci oraz o spustoszeniu – psychicznym i fizycznym – doświadczanym przez matki: przed, w trakcie i po zabiegu. Aborcja zostaje w kobietach przez całe życie, niezależnie od tego jak bardzo negują ten fakt jej zwolennicy[15], co więcej dotyka również mężczyzn, mających takie doświadczenia. Niestety współczesne mediach prędzej opowiedzą ludziom o żałobie po ukochanym psie lub kocie, niż o żałobie po zarodku, ale nie wolno dać się na to nabierać. Żałoba po aborcji jest bardzo realna, w wielu przypadkach bardzo bolesna i jak każda bezpowrotnie coś w nas zmienia.

W tej wypowiedzi poruszony został jeszcze inny problem –  nie mniej ważny. Z reguły ludzie nie pamiętają, że aborcji musi ktoś dokonać, a personel medyczny to tacy sami ludzie jak wszyscy inni. Osoby, które w każdej chwili mogą zmienić zdanie, stwierdzić, że dłużej nie dadzą rady – osiągnąć punkt krytyczny ludzkiej wytrzymałości na zło. Dlatego, tak ważne jest utrzymanie klauzuli sumienia. Dla nich to często jedyna możliwość ochronienia siebie; nie tylko swojej pracy i wiary, ale przede wszystkim swojego zdrowia psychicznego, bo ile rozerwanych ludzkich ciał, ile pozostawionych na śmierć abortowanych dzieci[16] porządny człowiek jest w stanie znieść? Nawet jeśli wcześniej usłyszał:  “to nic takiego, to praca jak każda inna, a to tylko zarodki”.  Abby Jonson przekroczyła taką granicę bólu i już to wie, dlatego oprócz działalności pro-life jej organizacja „I nie było już nikogo”, pomaga również pracownikom klinik należących do przemysłu aborcyjnego[17].

 

 

 

 

 


#4 Jak wygląda szczyt hipokryzji? Nie, to nie kawał, to smutna historia. Zaczyna się 21 marca, kiedy tysiące osób w social-mediach publikują zdjęcia swoich stóp w dwóch różnych skarpetkach.

W Polsce kompromis aborcyjny pozwala na mordowanie ponad tysiąca dzieci rocznie. Ponad 90% z nich zabija się z powodu podejrzenia o chorobę – w zupełnie legalny sposób. W świetle obowiązującego prawa m.in. Zespół Downa czyni dzieci niegodnymi tego, żeby mogły się urodzić. 37% ofiar aborcji to właśnie dzieci z podejrzeniem Zespołu Downa[18] Okropna, nieludzka niesprawiedliwość.

Stosunek społeczeństwa – nie tylko polskiego – do dzieci niepełnosprawnych jest schizofreniczny. Widać to nawet na przykładzie #strajkukobiet. Z jednej strony uruchamiamy całą serię badań prenatalnych, żeby jak najwcześniej wychwycić ewentualną niepełnosprawność i móc zabić takie niesatysfakcjonujące rodziców i społeczeństwo dziecko. Z drugiej instytucje rządowe wydają corocznie miliony na projekty, pomoc społeczną i kampanie informacyjne mówiące o takiej samej wartości narodzonych niepełnosprawnych dzieci w stosunku do ich zdrowych rówieśników. “Stanowicie integralną cześć społeczeństwa“, “Jesteście takimi samymi ludźmi jak My“, “Uczycie nas być lepszymi” – tyle pięknych wypowiedzi można przetoczyć. Dorośli ludzie są największym przyjaciółmi niepełnosprawnych, o ile niepełnosprawni są po właściwej stronie kanału rodnego.

 

Magiczny kanał rodny

Można włączyć polskie napisy 😉 Jak nauka wyjaśnia magiczne pojawienie się człowieka w momencie urodzenia? Tłumaczy nam to Laura Klassen.CHOICE42 #justsaying

Opublikowany przez Vitae Memes Sobota, 4 kwietnia 2020

 

Podobne etyczne kontrowersje budzi od kilku dni, zaproszenie aktorek agitujących za aborcją do udziału w czytaniu wiernym Pisma Św. podczas Tygodnia Biblijnego. Wydarzenie zorganizowała parafia św. Antoniego Padewskiego z Warszawy, a rezultaty można zobaczyć na kanale Youtube i Facebooku organizatora. Czytanie Pisma Św. jest dokładną odwrotnością tego, czego człowiek spodziewa się po kobietach wspierających zabijanie dzieci. Wielu ludzi związanych z Kościołem ma prawo zastanawiać się, czy w tych spotkaniach ze Słowem Bożym Katarzyna Zielińska i Olga Bołądź, odnajdują Boga, czy jest to dla nich jedynie kolejne zlecenie biznesowe? W tej sprawie pojawia się mnóstwo pytań dotyczących współpracy Kościoła z takimi artystami. 

 

Na szczęście dla wygody sumień takich osób, na straży nowej etyki stoją inne znane osoby, m.in. Maja Ostaszewska, która cyklicznie udziela wszystkim bezcennych lekcji z człowieczeństwa. Ta mądra kobieta, z racji wykonywanego zawodu przed kamerami czuje się jak karp w wodzie. Jest zawsze tam, gdzie dzieje się coś istotnego np. jest łamana KONSTYTUCJA – z wyjątkiem przestrzegania konstytucyjnego prawa ochrony życie każdego człowieka, niezależnie od jego wieku lub stanu zdrowia[19].

Maja Ostaszewska: Karpie są rybami mocno rozwiniętymi. Kupowanie ich żywych i trzymanie w wannach jest obrzydliwe[20]

 

https://paczaizm.pl/maja-ostaszewska-dlaczego-jest-pani-zwolenniczka-zabijania-dzieci-nienarodzonych-poniewaz-takie-dziecko-moze-kiedys-zjesc-karpia/

 

 

 


#5 Lukrowanie aborcyjnego pączka

Nie wszystkie aborcjonistki, chcą prawa do zabicia dziecka tylko z powodu wady. Znane są zdecydowanie bardziej przyziemne powody, kiedy kobieta myśli o aborcji. Najgłośniejszym przypadkiem w Polsce był ten Natalii Przybysz, której w macierzyństwie przeszkodził metraż mieszkania. Polacy dowiedzieli się wtedy dwóch rzecz:

1. Mieszkają w zdecydowanie za małych mieszkaniach.
2. Za zabicie dziecka można w tym kraju dostać nagrodę[21].

Wielu zwolenników aborcji powie: “jej ciało, jej mieszkanie, jej wybór”. Tylko jak ludzie mają wierzyć, że WYBÓR kobiety pojawia się dopiero po kreskach na teście ciążowym? W historii świata znamy tylko jedno niepokalane poczęcie, a jeszcze i tak wielu nie daje mu wiary. Zdecydowanie musiał istnieć jakiś prolog ciąży, jakieś wprowadzenie, które w filmach sprawia, że płynnie zmierzamy do sceny finałowej, a w życiu do porodu.  Problem z aborcjonistkami jest jednak taki, że nie potrafią włączyć myślenia przyczynowo-skutkowego w temacie prokreacji, a co gorsza sprzedają ten parszywy storytelling wszędzie tam gdzie mogą: Bądź silna. Bądź wyemancypowana. Bądź swoim szefem. Bądź odważna. Bądź samowystarczalna. Bądź prokreacyjną debilką.

Zgoda

Zgoda na seks to nie zgoda na ciążę? Włączcie napisy!#justsaying #tylkomówię Source: Laura Klassen CHOICE42

Opublikowany przez Vitae Memes Poniedziałek, 6 kwietnia 2020

 

Usunęła dziecko, bo miała za małe mieszkanie. Przybysz nie żałuje, że się przyznała[22]

 

Teraźniejszość z łatwością mnoży absurdy, np. dzisiejsze kobiety szukają niby więzi, ale równocześnie wierzą w najbardziej swobodny konkubinat. Perfekcjonizm i wygodnictwo obracają się przeciwko nim. Nie da się planować życie według jednego idealnego schematu. Nie da się również w nieskończoność przenosić decyzję o rodzicielstwie na lepszy/właściwy moment, nie rezygnując z seksu, nawet wówczas, kiedy doskonale wiemy, że partner nie jest dobrym materiałem na męża i ojca.

Ludzie zawsze byli w związkach szczęśliwi lub nieszczęśliwi, ale do tej pory nie utrzymywali, że zależało to od tego, czy mają dzieci. Winą za nieprzetrwanie więzi między kobietą i mężczyzną można obarczać tylko ich samych. Wszystko zależy od ich godziwości i usposobienia. Dziecko pewne procesy rozkładu przyspiesza, ale nie jest winnym tego, że one się realizują. Tak naprawdę, nic dwójki ludzi nie cementuje tak jak wspólne potomstwo. Nawet rozpad związku pary posiadającej wspólne dzieci nigdy nie ustaje w stu procentach. Do tej pory żaden nowoczesny substytut małżeństwa nie zastąpił oryginału, a jeśli nawet spełnia jakąś jego rolę, to robi to w 10, a nie w 99%. Dwoje osób musi być ze sobą naprawdę związanych, żeby oddać sobie sprawiedliwość: przez dwadzieścia minut w tańcu lub przez dwadzieścia lat w małżeństwie. Prawdziwa więź jest sposobem na przetrwanie każdego kryzysu – od pustej lodówki do narodzin zdrowego lub niepełnosprawnego dziecka. Niestety problem w wielu przypadkach tkwi w powszechnym myleniu seksualnej więzi z partnerem, z tą właściwą, która powoduje, że partner jest w stanie zrezygnować ze swoich wygód, marzeń i potrzeb, choćby w części dla kogoś innego –  drugiej osoby i dziecka. To trudny temat, który nie zyskuje zrozumienia w światowej karierze stawiania na siebie.

Na rozczarowania drugim człowiekiem średnio pomogą też lekcje wychowania seksualnego, bo toksyczny związek, z osobą która nas niszczy, zostaje z nami dłużej niż samo jego trwanie. Przed krzywdą emocjonalną nie wynaleziono antykoncepcji, takiej ochrony nie dostajemy też w bonusie do paczki prezerwatyw lub tabletek antykoncepcyjnych. Jedynym skutecznym środkiem ochronnym jest nasz rozsądek, a ten kształtuje się później niż nasze trzeciorzędowe cechy płciowe. Wielu rodziców taką prawdę chce przekazać swoim dzieciom, ale jest to coraz trudniejsze w świecie, gdzie aborcjonistki domagają się dostępu do aborcji dla nastolatek, choć te równocześnie muszą mieć zgodę rodziców na udział w szkolnej wycieczce.

 


#6 Business is business!

http://newyorker.com

Gdzie widać największy rozdźwięk między życiem, a śmiercią? Tam gdzie o swoich klientów zabiegają dwa wielkie biznesy i wielkie pieniądze. Wyobraźmy sobie dwie, zupełnie przeciętne kobiety – Panią Anię i Panią Basię. Pani Ania namalowała sobie błyskawicę na ręce, a Pani Basi w dłoni trzyma Małego Jasia. Obie panie mogą mieszkać w tym samym mieście, obie mogą chodzić do tego samego fryzjera, ich dzieci mogą bawić się razem w tym samym żłobku. W ekstremalnym, ale nie niemożliwych przypadku, Pani Basia kupiła wózek od Pani Ani. Te dwie kobiety, może łączyć wszystko, poza podejściem do aborcji.

Czy równie łatwo znajdziemy jakiś związek między producentem pieluch jednorazowych  i właścicielem kliniki aborcyjnej? Nie, żaden z nich nie może otwarcie wspierać tego drugiego. Producent pampersów, po prostu nie może nazywać: “niewykształconym zlepkiem komórek” dzieci swoich klientek – to byłoby dla niego marketingowym samobójstwem. Właściciel kliniki aborcyjnej, nie może trzymać w poczekalni darmowych próbek pieluch, dla kobiet rezygnujących z aborcji, bo mogłoby to rodzić u pozostałych myśli, że ten “zlepek komórek” to jednak dziecko. Ich biznesy nigdy się nie przenikają, chociaż istnieją obok siebie. Ludzie zwyczajnie udają, że jeden nie zaprzecza drugiemu.

Dla producentów wózków, laktatorów, żeli na rozstępy, banków krwi pępowinowej lub laboratoriów oferujących pakiety dla ciężarnych klientkami są zawsze kobiety z dziećmi w brzuchach. Zarodki, płody, zlepki, to nomenklatura, której próżno szukać na rynku produktów dla matek i dzieci – wycenionego powyżej 11 mld zł w samej Polsce.  Nic dziwnego, że producenci z branży prześcigają się w dbaniu o swoich klientów i oprócz własnych produktów, dedykują dla przyszłych mam oraz ich dzieci mnóstwo darmowych poradników, aplikacji i próbek. Pięknym przykładem bycia firmą pro-life jest przykład Pampersa, który stworzył cały cykl o rozwoju DZIECKA w czasie ciąży. Ciekawostką jest fakt, że jeden z odcinków omawia ciąże między 10 a 15 tygodniem, czyli czas możliwej diagnozy Zespołu Downa. Dziecko ma wtedy zaledwie 3 do 9 cm! Dla jednych maluszek w brzuchu mamy, dla innych nic nieczujący zlepek, wszystko zależnie od tego na czym ktoś chce zarobić.

 

 

 

 


Projekt #ZatrzymajAborcję miał ludziom odbierać prawo do decydowania o własnym ciele i życiu, a pokazał społeczeństwo żyjące za pomocą strachu i sugestii.  Matka Teresa mówiła, że aborcja zabija sumienie. Miała rację. Zastąpiliśmy etykę, psychologią chciejstwa, która uczyniła z nas wystarczająco wolnych i silnych, żeby zabijać małe dzieci i wystarczająco wrażliwych, żeby nie zabijać małych prosiąt[23].

W 2019 roku Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet mówiła: “Kobiety wiedzą, co robią” – odbierając nagrodę za działalność proaborcyjną od Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w Brukseli[24]. Czy tak naprawdę jest? Czy One wiedzą? Jest to jedno z ważniejszych pytań w temacie aborcji. Pomimo prób uczynienia aborcji czymś zwykłym i epizodycznym w życiu kobiety, nie usunięto jej,  jak planowano ze sfery dylematów moralnych wielu ludzi. Po projekcji filmu “Nieplanowane” w samym Meksyku z aborcji zrezygnowało 7 tysięcy kobiet[25]. Wystarczył jeden film, jedna prawdziwa opowieść o aborcyjnych kulisach, aby mogło urodzić się 7 tysięcy dzieci.

Eksterminacji dzieci sprzeciwia się wiele środowisk na całym świecie, nie tylko tych katolickich. Nie trzeba wierzyć, żeby wiedzieć o tym, że życie ludzkie jest niestopniowalne. Nie każda też kobieta myśli o pozbyciu się kłopotu, dokonując szybkiej aborcji. Wiele z nich nie myśli o tym wcale, dopóki ktoś nie zasugeruje, że może to zrobić. To dlatego, że #strajkkobiet nie jest i nigdy nie był głosem większości Polek, a w sieci jest ogromna liczba świadectw pokazujących zupełnie inne historie kobiet. Wystarczy chcieć je usłyszeć.

Kobiety rozważające aborcje pochodzą z różnych środowisk i mają odmienne doświadczenia, ale potrzebują tego samego: pomocy. Taką realną pomocą jest opieka specjalistów, a nie przypadkowych osób z ich ideologicznymi i/lub finansowymi korzyściami. Od początku dyskusji na temat ochrony życia, powinniśmy mówić równolegle o działalności społecznej skierowanej do kobiet znajdujących się w takiej trudnej sytuacji. Czas na poważne rozmowy społeczne, które wyłonią organizacje wspomagane przez państwo, a działające na rzecz kobiet rozważających aborcje. Powiedzieć „tak” życiu wymaga wprowadzenia ustaw dających kobietom w trudnej sytuacji alternatywę dla aborcji. Tym nie zajmie się #strajkkobiet, którego zadaniem nie jest ekspansja pomocy kobietom, a zdecydowana selekcja i odrzucenie ludzkiego życia. Tym problemem muszą się zająć dobrzy ludzie skupieni wokół życia.

 

 

 

 

 

 

 


 

Przypisy:

1.https://kobieta.wp.pl/urodzilam-sie-w-auschwitz-5982329547912321a

2. https://wpolityce.pl/swiat/494118-covid-19-aborcja-na-liscie-who-kluczowych-uslug-medycznych?fbclid=IwAR0aHQaYOi78GwnjrhV8k_ofx3ZN6gftrqQ-xT9ZUAvwa_ISmC_i9xFnyME

3. https://www.hli.org.pl/pl/newsy/4655-afryka-wola-o-pomoc-w-walce-z-pandemia-a-dostaje-srodki-poronne-i-zestawy-do-wykonywania-aborcji.html

4. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1948436,1,odwolane-usg-samotne-porody-trudny-czas-dla-przyszlych-matek.read

5. https://zdrowie.wprost.pl/medycyna/choroby/10312807/uwaga-tvn-chore-i-przerazone-dzieci-zostaly-same-w-szpitalu-moga-przezyc-gleboka-traume.html

6. http://strajkkobiet.eu/co-robimy/

7. https://www.facebook.com/photo?fbid=3379969152017373&set=a.1057780394236272

8. https://dorzeczy.pl/kraj/43053/Ordo-Iuris-o-czarnych-protestach-Rzekoma-spontanicznosc-protestow-byla-sowicie-oplacana.html

9. https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/czarne-protesty-spontaniczny-ruch-czy-efekt-wielkiej-inwestycji-finansowej

10. https://www.tvp.info/46593767/abby-johnson-aborcja-to-wielki-biznes-juz-nie-chodzi-o-zdrowie-kobiet

11. https://niezalezna.pl/304626-szokujace-statystyki-dotyczace-aborcji-to-najczestsza-przyczyna-smierci-na-swiecie

12. https://www.pch24.pl/ponad-milion-dzieci-poczetych-zamordowano-w-tym-roku-w-wyniku-aborcji–liczba-ofiar-wciaz-rosnie,73285,i.html

13. https://www.plannedparenthood.org/health-center/tx

14. https://prasa.wiara.pl/doc/6011471.Szatan-posluguje-sie-klamstwem

15. https://www.winnicaracheli.org/

16. https://www.gosc.pl/doc/5863221.Wstrzasajace-wyznanie-pielegniarki-Opisala-jak-umiera-dziecko

17. https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZF/ZFS/niedziela201943-johnson.html

18. https://stronazycia.pl/dane-z-ministerstwa-zdrowia-potwierdzaja-ponad-37-aborcji-to-dzieci-z-zespolem-downa/

19. http://www.pch24.pl/ordo-iuris–aborcja-eugeniczna-niezgodna-z-konstytucja-rp-i-prawem-miedzynarodowym,75344,i.html#ixzz6KLcg21zu

20. https://niezalezna.pl/302930-ostaszewska-bedzie-bronic-karpia-do-upadlego-to-po-prostu-obrzydliwe

21. https://viva.pl/styl-zycia/natalia-przybysz-z-nagroda-superbohaterki-wo-za-co-ja-otrzymala-26737-r3/

22. https://dorzeczy.pl/kraj/77844/Usunela-dziecko-bo-miala-za-male-mieszkanie-Przybysz-nie-zaluje-ze-sie-przyznala.html

23. https://natemat.pl/78273,male-pyszne-prosiaczki-makro-cash-carry-sprzedaje-prosieta-w-calosci

24. https://wyborcza.pl/7,75399,25506883,strajk-kobiet-nagrodzony-w-brukseli.html

25. https://pl.aleteia.org/2020/01/23/7-tysiecy-kobiet-zrezygnowalo-z-aborcji-w-meksyku-po-obejrzeniu-filmu-nieplanowane/