Rewelacyjne zajęcia z Olą Górską i Littel Frog już za nami!

Pogoda za oknem nie zachęca do spacerów, a więc zapraszamy do lektury! Dzisiaj przypominamy sobie zorganizowane w Śląskim Centrum Kultury „Warsztaty Chustowe”. Jak na nich było? Rewelacyjnie! Czy było warto do nas zajrzeć? Na 100%.

Noszenie dzieci w chustach to temat, który staje się coraz bardziej popularny wśród młodych rodziców. Dostrzegają oni wiele zalet, w tym wydawać się może archaicznym rozwiązaniu 😉 jednym z nich jest odzyskana wolność dla rąk, a niemniej ważnym, poczucie bezpieczeństwa i przyjemność z bliskości dla naszych dzieci (i nie ukrywajmy dla nas rodziców również). Całe szczęście dla zwolenników chustonoszenia, w Polsce powstały fantastyczne firmy produkujące chusty made in Poland. Ponieważ nigdy nie ukrywaliśmy, że jesteśmy zwolennikami „Swój do swego po swoje”, to współpraca z Littel Frog, którą nawiązaliśmy bardzo nas ucieszyła.

Marka Littel Frog w swojej ofercie posiada przepiękne chusty wysokiej jakości, które na pewno na długo zamieszkają w waszych domach (szafach) i cudownie otulą nie jedno, a wszystkie wasze dzieci. Kolorystyka Littel Frog jest bajecznie bogata, dlatego oprócz spełnienia stylowych marzeń Mam, zaspokoi też wymagania Tatusiów – którzy jak ustaliliśmy na warsztatach zdecydowanie wybierają „męską” kolorystykę.

Ponieważ dzieci są najważniejsze, zaprosiliśmy do prowadzenia „Warsztatów Chsutowych” w Śląskim Centrum Kultury doradcę noszenia Olę Górską. To był strzał w dziesiątkę, ponieważ Ola oprócz fachowej wiedzy, jest niesamowicie ciepłą osobą, która z uśmiechem, cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania. Jeżeli z jakichś przyczyn, ktoś zainteresowany chustonoszeniem był na naszym spotkaniu nieobecny i/lub jeżeli ktoś chciałby umówić się na indywidualne spotkanie z Olą w sprawie chustonoszenia, to podlinkowaliśmy dla takich osób namiar na Olę ->>> www.facebook.com/aleksandra.gorska. Jeżeli zastanawiacie się jak rozpocząć przygodę z chustonoszeniem, to śmiało zadzwońcie do Oli już dzisiaj, a jeżeli zastanawiacie się nad wyborem odpowiedniej chusty, to zamiast samemu tracić czas na poszukiwania chusty marzeń, odwiedźcie stronę->>>  www.littlefrog.shop

Dziękujemy za odwiedziny w Śląskim Centrum Kultury; Mamusiom, Tatusiom i wspaniałym Dzidziusiom! Najmłodszy uczestnik warsztatów miał 9 dni! Pamiętajcie, że takie wydarzenia robimy właśnie dla Was, ponieważ wierzymy, że kreatywność, wzajemna pomoc i wspólny cel zbliża ludzi, pozwalając im przenosić góry i zmieniać świat w lepsze miejsce! Pozdrawiamy!

Kiedy zacząć naukę wiązania chusty?

Nie ma uniwersalnego terminu. Gdy poród przebiegł prawidłowo, dziecko urodziło się zdrowe, nie ma przeciwskazań do noszenia ani specjalnych zaleceń pielęgnacyjnych czy rehabilitacji – można nosić od pierwszych dni. Jeśli nosić planuje mama, to ważne, by czuła się na siłach i była sprawna. Przyjęło się, że w okresie połogu nosimy tylko według potrzeb dziecka. Jeśli mamy dzidziusia „nieodkładalnego” to oczywiście lepiej, jeśli będziemy go chustować niż nosić na rękach. Jeśli jednak dziecko nie wymaga od nas stałego noszenia – możemy śmiało odłożyć chustę na 6 tygodni i regenerować się po okresie ciąży i porodzie.

Z kim się uczyć?

Do każdej chusty dołączona jest instrukcja wiązania, w internecie również można znaleźć wiele filmików instruktażowych. Spotkacie się także z informacją, żeby trenować na pluszowym misiu, tak, by okiełznać długi materiał i poczuć co znaczy ?dociąganie?. I tak, to wszystko może się sprawdzić w przypadku kiedy chcecie nosić swoje dziecko, a w okolicy nie ma żadnego doradcy noszenia ani możliwości wyjazdu do większego miasta by wziąć udział w chustowych warsztatach.

Natomiast jeśli mieszkacie w mieście, w którym są doradcy albo kluby dla rodziców, gdzie odbywają się cykliczne spotkania zamotanych mam – skorzystajcie z ich pomocy. Żadna instrukcja czy internetowy instruktaż nie zastąpią indywidualnego podejścia doradcy noszenia do Was i do Waszego dziecka. Doradcy nie tylko uczą – oni obserwują, słuchają, dostosowują wiązania do Waszych potrzeb. Szkolą na profesjonalnie dociążonych lalkach, które imitują ciało dziecka. Pluszak jest na to zbyt lekki i za miękki. Ponadto uczą tylu wiązań i tak długo, aż wspólnie osiągniecie sukces. Często po konsultacjach pozostajecie w kontakcie, co pozwala na wysyłanie zdjęć czy pytań odnośnie poprawności wiązań, na długo po odbytym szkoleniu.

Na co zwrócić uwagę podczas wiązania chusty?


Jest kilka podstawowych wiązań, których uczymy się na początek. To kangurek i kieszonka. Dla bardziej zaawansowanych – plecak prosty. Te wiązania pozwalają na uzyskanie prawidłowej pozycji dziecka, tzn. na podwinięcie miednicy i zaokrąglenie plecków. Rączki najlepiej gry znajdują się po jednej i drugiej stronie główki, zgięte w łokciach. Odwiedzenie nóżek powinno oscylować wokół 60-90 stopni, przy czym 60 to odwiedzenie dla noworodka, stopniowo zwiększane wraz ze wzrostem dziecka. Kolanka powinny znajdować się wyżej niż pupa, przy jednoczesnym mocnym i dokładnym dociagnięciu dolnej krawędzi chusty – inaczej dochodzi do podwieszenia dzidziusia w dołach podkolanowych, a jest to niekorzystna pozycja, której chcemy uniknąć.

Podwinięcie miednicy uzyskujemy podczas wkładania materiału między siebie i dziecko – dzięki temu ruchowi kierujemy aktywność mięśniową do przodu, co pozwala na swobodne ułożenie się dziecka na naszej klatce piersiowej i zaokrąglenie plecków. Górna krawędź chusty znajduje się na wysokości dolnego płatka ucha. Wraz ze wzrostem i aktywnością dziecka, gdy już samodzielnie siedzi i jest ciekawe świata – można pozwalać na wyciąganie rączek poza chustę oraz by górna krawędź sięgała linii barków.

Warto wspomnieć, że nie zawsze pierwsze motanie kończy się sukcesem. Dzieci płaczą, wiercą się, a rodzice się denerwują. Pamiętajmy, że dzieci wyczuwają naszą niepewność – warto skupić się na celu i przede wszystkim NIE ZNIECHĘCAĆ się! Każde kolejne wiązanie chusty będzie lepsze, będziemy nabierać wprawy i pewności ruchów.