OŚWIADCZENIE DLA MEDIÓW W SPRAWIE KLĄTWY

Klątwa Frljicia nie jest ani adaptacją Wyspiańskiego, o czym mówił sam Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński, nie jest też odważną sztuką opowiadającą o realnych problemach Polaków. Jest natomiast celowym przekroczeniem praw artysty, który wykracza daleko poza granice swobody wypowiedzi,  w sposób oczywisty łamiąc polskie prawo. Nie tylko środowiska katolickie Klątwą powinny być oburzone. Chorwat folguje sobie w najlepsze tworząc sceny skierowane przeciwko Polsce, tradycji i rodzinie. To bluźnierstwo na różnych płaszczyznach, zarówno w warstwie wizualnej jak i dźwiękowej:

 

Naruszenia dotyczące przekonań religijnych w Klątwie:

  1. pocierania się przez dwie aktorki drewnianym Krzyżem w kroku, oraz wkładanie w Krzyża w majtki, przez jedną z nich;
  2.  akt seksualny ze statuą św. Jana Pawła II przy odtworzeniu jego kazania o miłości
  3. powieszenie figury św. Jana Pawła II z napisem „obrońca pedofili”;
  4. używania Krzyży, jako młotków i karabinów maszynowych;
  5. ścięcia stojącego na scenie Krzyża piłą mechaniczną.

Znieważenia symboli narodowych w Klątwie:

  1. wykonywaniu ruchów kopulacyjnych na hasło POLSKA
  2. scena, w której aktorka po deklaracji aborcyjnej śpiewa Hymn Polski
  3. znieważenie flagi Państwa Watykańskiego
  4. wycięta scenie dot. zbiórki pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego – przy czym trzeba zastanowić się, czy jej wycięcie nie jest tylko sprytną próbą ominięcia odpowiedzialności karnej
  5. w ostatniej scenie, po ścięciu krzyża, pokazuje się orła bez nóg, któremu towarzyszy dźwięk samolotu, pikującego ku ziemi

Wolność nie jest nieograniczona i nigdy nie była i kończy się tam gdzie zaczynają się prawa innych. W ocenie Klątwy musimy brać pod uwagę rzeczywisty konflikt między prawem do swobody wypowiedzi reżysera, a prawem do obrony czci i dobrego imienia. Polskie prawo przewiduje karę grzywny, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia do lat dwóch. Wierzymy, że toczące się postępowanie zakończy się triumfem sprawiedliwości, a wyrok ukarze tych, którzy z premedytacją szerzą nienawiść na tle religijnym pod płaszczykiem sztuki.

Klątwa to upolityczniony antypolski spektakl.

Klątwa to bluźnierstwo i obraza osób wierzących.

Klątwa to okazanie pogardy przez chorwackiego reżysera względem symboli i wartości wyznawanych przez większość Polaków.

Debata nad Klątwą nigdy nie zakończy się wspólnym porozumieniem. Sam Frljić w jednym z wywiadów przyznaje się, że z góry liczył na wywołanie ogromnego skandalu w Polsce.  Dlatego Klątwy w Polsce miało nigdy nie być. Fakty są takie, że jest to chorwacki reżyser na stale współpracujący z niemieckim teatrem w Monachium. Frljić jako obcokrajowiec z góry negatywnie nastawiony do Polski, tylko uzurpuje sobie prawo do oceny Polaków. Polacy nie chcą ani jego sztuki, ani proponowanego w niej rozgrzeszania z grzechów, które istnieją tylko w jego głowie.

Jeżeli Frljić chce zarabiać na jakimś narodzie to proponujemy mu powrót do Monachium i wystawienie tak samo odważnej sztuki o Islamie.

Domagamy się odwołania ludzi odpowiedzialnych za sprowadzenie Klątwy na Śląsk, tj.
Dyrektora Teatru Rozrywki w Chorzowie, Pana Miłkowskiego
Całej Rady Programowej tj.Jolanty Ptaszyńskiej , Tadeusza Sławek, Urszuli Koszutskiej, Wiesława Ciężkowskiego, Ryszarda Klimczaka, Andrzeja Marko, Piotra Naliwajko, Robert Talarczyka oraz Pana Henryk Mercika członka zarządu województwa ds. kultury. Wyżej wymienione osoby ignorując negatywną opinię Episkopatu, negatywną opinię samego ministra MKiDN, zdanie opinii publicznej, a także lekceważąc toczące się nadal postępowaniem prokuratury w sprawie Klątwy zdecydowali się mimo tego zaprosić ten spektakl do naszego teatru publicznego.

Domagamy się uznania odpowiedzialności politycznej rządzącej w regionie partii Platformy Obywatelskiej i Ruchu Autonomii Śląska.

Domagamy się także publicznych przeprosin za wielokrotne lekceważące podejście osób piastujących te publiczne stanowiska względem zwykłych ludzi. Z łatwością można wyszukać niestosowne wypowiedzi, w których obraża się odbiorców kultury – Polaków – degradując ich do roli analfabetów, niemających prawa wypowiadać się  w kwestii sztuki.

Zwracamy uwagę Polaków, że wymienione osoby mylą misję teatru publicznego, z narzędziem do bezkarnego podżegania do morderstwa, eskalacji zamieszek na tle religijnym. pochwały przestępstwa, nieuzasadnionego epatowania nagością, wulgarnością i profanacji. Dlatego wzywamy Państwo aby ostro zareagowało wobec tych oczywistych naruszeń dotyczących przekonań religijnych, znieważenia symboli państwowych i innych zachowań mających znamiona kryminalne.