Nie dla Klątwy w Teatrze Rozrywki [relacja]

Protest ”Powstrzymajmy deprawację kultury” odbił się szerokim echem zarówno na portalach społecznościowych – informacje na Facebooku zobaczyło ponad 55 tysięcy użytkowników — jak i ogólnie w Internecie.  To ogromny sukces, który cieszy tym mocniej, że został osiągnięty przy skromnych środkach, jakimi dysponuje Śląskie Centrum Kultury. Niemniej kultury należy bronić za wszelką cenę, ponieważ już dzisiaj staje się środkiem przekazu wielu środowisk, które za jej pośrednictwem chcą promować dewiację czy nienawiść wobec chrześcijan.
Po przeczytaniu wielu relacji rzuca się w oczy stronniczość lokalnych mediów, które żywiołowo promowały zbiórkę podpisów ludzi domagających się antykultury w Teatrze Rozrywki, a całkowicie pominęły informację o zbiórkach, które sprzeciwiały się „Klątwie”. To dziwi i budzi niepokój, ponieważ ilości zebranych podpisów przez kilka organizacji, w tym również przez wspólnoty z chorzowskich parafii przekroczyła 25 tysięcy podpisów, a to aż 48 razy więcej podpisów po stronie prawdziwej kultury. Przypomnijmy, że apel na stronie zwolenników klątwy podpisało zaledwie 520 osób, co jest ogromną porażką tego środowiska.

 

 

Cieszymy się, że dotarliśmy z informacją o tym bluźnierczym spektaklu do zwykłych ludzi i lokalnych środowisk, co zaowocowało w dniu spektaklu ponad 150 osobowym zgromadzeniem pod chorzowskim teatrem. Protest zgromadził wiele osób indywidualnych oraz zrzeszonych w różnych organizacjach. Dzięki pokojowemu przebiegowi całego zgromadzenia oraz zrezygnowaniu z organizacyjnych symboli pokazaliśmy obserwującym nas pilnie mediom, policyjnym kamerom, a także zgromadzonym w Teatrze Rozrywki widzom, że „Klątwa” nigdy nie zyska akceptacji poza liberalnym środowiskiem, akceptującym tego typu nieuzasadnioną wulgarność i wrogość wobec chrześcijańskich symboli i wartości. Nasze oświadczenie w tej sprawie można przeczytać tutaj.

Do szerzenia informacji o prawdziwej naturze „Klątwy” motywowały nas szczególnie wypowiedzi osób, które przyczyniły się do wystawienia jej w Teatrze Rozrywki. Pragnęliśmy zdemaskować ich fałszywą narrację, opierającą się głównie na odebraniu głosu w sprawach kultury Polakom i przekazanie władzy absolutnej na ręce kilku osób. Tak przygotowywana argumentacja miała stać się dla nich skuteczną bronią w walce, z jak to nazywają środowiska lewicowe „niekulturalnym katolickim ciemnogrodem”, który rzekomo nie potrafi dostrzec wartości w „Klątwie”.

Dzięki protestowi o tym, co złego dziej się w Teatrze Rozrywki, dowiedziała się cała Polska. Wierzymy, że wielu Polaków poprzez nagłośnienie sprawy „Klątwy” w teatrze publicznym mogło szczegółowo zapoznać się nie tylko ze sprawą nietransparentnego wydatkowania publicznych pieniędzy, ale i z punktu moralnego zastanowić się nad decyzją dyrektora Dariusza Miłkowskiego, który zaprosił na deski teatru, spektakl nie tylko bluźnierczy, ale i obciążony toczącym się postępowaniem karnym.
Protest Powstrzymajmy deprawację kultury udowodnił jedno. Obrażanie Boga i godności człowieka nie jest i nigdy nie będzie formą dowolnej ekspresji artystycznej, a pobłażliwość w stosunku do Klątwy świadczyć może tylko o nabraniu przez część społeczeństwa pewnej bezradności, w stosunku do ludzi, którzy nie mają problemów z przekraczaniem granic wyznaczonymi przez obyczaj, moralność, a nawet prawo.

 

 

„W chwilach erupcji pychy ludzkiej Bóg staje się niepotrzebny. W momentach zwątpienia wszyscy żegnają się ukradkiem”.

Zastanawiająca jest świadomość grzechu uczestników spektaklu, zarówno po stronie polskiej widowni, jak i realizacji. Czy ludzie biorący udział w tej profanacji i nawoływaniu do zamieszek na tle religijnym są osobami, które zawierają małżeństwa w Kościele, czy chrzczą swoje dzieci i wnuki, czy posyłają je do komunii? Czy znani są w swoich parafiach? Czy zmagając się z życiowymi problemami, które nie omijają nikogo, zwracają się o pomoc do Boga? Rozważania nad wiarą uczestników i organizatorów „Klątwy” są zasadne, jeżeli przyjrzymy się retoryce za pomocą której broniono spektaklu; jeżeli są osobami wierzącymi, to trudno wyjaśnić konflikt miedzy ich zachowaniem, a czynami, a jeżeli „Klątwa” rzeczywiście snuje opowieść o hipokryzji Polaków- katolików, to jaki jest sens wystawiać o tym sztukę stworzoną przez niewierzących i graną dla niewierzących? Co w takim przypadku Frljić chciał oczyszczać wystawiając sztukę dla tych ”nieubrudzonych”?

Zdajemy sobie sprawę, że ataki na chrześcijaństwo współcześnie stały się chlebem powszednim. Chrześcijanie obecnie są grupą religijną cierpiąca najwięcej prześladowań z powodu swojej wiary. W niektórych regionach świata nie jest możliwe swobodne wyznawanie i wyrażanie własnej religii bez narażania się na ryzyko utraty życia i wolności osobistej. W innych regionach występują bardziej milczące i wyrafinowane formy uprzedzeń i oporu względem wierzących i symboli religijnych. Dzisiejsza Europa stała się bastionem tej mniej oczywistej wojny o wiarę. Laicyzacja zachodniego społeczeństwa to nie tylko wykpiwanie osób wierzących, wyburzanie kościołów, czy zamienianie ich w centra handlowe, to przede wszystkim załamanie systemu wartości człowieka i obalenie autorytetów. W konsekwencji dzisiejsza Europa to miliony zagubionych ludzi, żyjących w namnażających się dewiacjach życia społecznego i rodzinnego. Doskonale podsumował zjawisko laicyzacji elbląski biskup Jan Styrna: „Pełzająca laicyzacja” to zjawisko wykluczania Boga ze swego myślenia, sumienia, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego. To traktowanie wybiórczo prawd religijnych i zasad moralnych płynących z wiary, a przez to kwestionowanie Boga jako najwyższego Autorytetu, któremu warto i trzeba zaufać.” Dzisiaj w kontekście profanacji świętych symboli w „Klątwie” te słowa nabierają szczególnej mocy.

 


Dlatego największe podziękowania należą się kapłanom.
Dziękujemy abp Skworcowi za wydanie komunikatu odczytanego wiernym we wszystkich parafiach i wezwaniu do modlitwy wynagradzającej za bluźnierstwo. Cieszymy się, że głowa kościoła na Śląsku dostrzegła w porę zagrożenie i niegodziwość sprytnie ukrytą w spektaklu, godząca w nasze największe świętości. Dziękujemy szczególnie obecnym na proteście kapłanom: księdzu misjonarzowi Jerzemu Garda i ks. Łukaszowi Szydłowskiemu FSSPX. Wasza obecność, słowa i modlitwa u Waszego boku była niesamowitym doświadczeniem. Jakich księży dzisiaj potrzeba nam wiernym? Ano właśnie takich; tak dzielnych i zaangażowanych, ofiarnych i dających natchnienie, a jednocześnie miłosiernych i przebaczających. To tacy duchowni zmieniają świat w lepsze miejsce, i tacy księża naprawiają ludzkie dusze, pomagając im znów wejść na właściwą drogę. Liczymy, że Kościół i Wierni zawsze wspólnie będą odpierać ten i jemu podobne ataki mające miejsce na śląskiej ziemi.

Dziękujemy również tym wszystkim, którzy poparli protest i tym, którzy na niego przybyli w tym: Fundacji Życie i Rodzina, Fundacji PRO – prawo do życia, Krucjacie Różańcowej, Bractwu Piusa X, Radykalnemu Południu, Unii Polityki Realnej, Kukiz ‘15, klubom Gazety Polskiej, Endecji, środowisku kibiców i wszystkim organizacjom, które były, a których tu zapomnieliśmy napisać i wszystkim wiernym, którzy z potrzeby serca stali pod teatrem, a tu warto wspomnieć o panu Miłoszu Kuziemce, który przyjechał, aż z Sopotu. Niech Wam za Wasz czyn i modlitwę Bóg błogosławi.
Życzymy również wszystkim odpowiedzialnym za „Klątwę” w Teatrze Rozrywki wielu owocnych przemyśleń, które doprowadzą Was do rozwiązań godnych ludzi kultury, zapewniamy Was również o naszej modlitwie w intencji Waszej i Teatru.